... D8 FACTORY: Bullet Journal - co to jest?

Bullet Journal - co to jest?

17:12

Ustalmy jedno: czasem nie da się zarządzać. Nie cofniesz go, nie zatrzymasz, nie przyśpieszysz. Możesz jednak zarządzać sobą w czasie i być w tym naprawdę niezła. Mówię serio: możesz być świetnie zorganizowana, nawet jeśli teraz masz wątpliwości. Może Ci w tym pomóc coraz bardziej popularny Bullet Journal. Z czym to się je?


Na początku tego roku kupiłam organizer - elegancki, gruby, ciężki, całkiem nieźle zaprojektowany. To najgorzej zainwestowane 70 zł w ostatnim czasie. Owszem, zaspokoiłam swój głód uzależnionej od notesów maniaczki. I nic poza tym. 
W międzyczasie podglądałam planner Oli (http://www.paniswojegoczasu.pl/), Aliny  (http://organizacjaodzaraz.pl/), korzystałam z miesięcznych plannerów Kasi (http://worqshop.pl/). 
Jakiś czas temu trafiłam na post o tzw. BuJo. Nazwa brzmiała śmiesznie, całość prezentowała się chaotycznie i bez sensu. Jak coś takiego miałoby pomóc w uzyskaniu harmonii? Ano… Podobno, żeby posprzątać najpierw trzeba zrobić bałagan. A w przypadku Bullet Journal całkiem nieźle to działa.

Koncepcja Bullet Journal
Sama idea nie jest czymś nowym. Podejrzewam, że mogłaś organizować się w ten sposób od dawna, nie nadając temu konkretnej nazwy. Nie jestem również pierwszą osobą, która poruszyła ten temat (post o BuJo znajdziesz, m.in. na wspomnianym wcześniej worqshop.pl). Możesz także zapoznać się z pomysłem na oficjalnej stronie projektu → http://bulletjournal.com/. Polecam również post na Kreatywie.
BuJo wywodzi się z USA, gdzie został wymyślony przez niejakiego Rydera Carrollsa. Idea jest zacna: im prościej, tym lepiej.


Chcesz zacząć prowadzić BuJo?

  • Zainwestuj w notatnik/notes/zeszyt oraz działający długopis/pióro.
  • Pożegnaj się ze sztywnymi ramami ogólnodostępnych plannerów i kalendarzy.
  • Pożegnaj się ze stosem luźnych karteczek i nieskończoną ilością niespójnych list.
  • Od tego momentu wszystko (sic!) będziesz umieszczać w jednym miejscu.

Bullet Journal to rodzaj dziennika, zaprojektowanego przez jego właściciela, mający na celu jak najlepiej zoptymalizować działania i organizowanie się, poprzez dostosowane pod użytkownika rozplanowanie.

Mówiąc jeszcze prościej:
  • otwierasz notes
  • tworzysz spis treści (w BuJo jest wszystko: od planów na miesiąc/tydzień/dzień, przez ważne wydarzenia, listy zakupów, plany wakacyjne, listy 'to do' i 'must have', po recenzje odwiedzonych miejsc, przeczytanych książek, obejrzanych filmów; każdy urozmaica zawartość dziennika wedle uznania. O urozmaicaniu BuJo będzie osobny post)  na tym etapie istotne jest numerowanie stron, żebyś wiedziała, co gdzie napisałaś
  • tworzysz klucz, wedle którego będziesz sobie zaznaczać zadania wykonane, do wykonania, zawieszone itd. System ma być jasny i czytelny dla Ciebie.
  • tworzysz listy, zadania do wykonania, plany
  • tworzysz kolekcje (napiszę o tym osobny post)
  • ozdabiasz strony wedle uznania (opcjonalnie; nikt nie mówi, że dziennik musi być kolorowy)
  • nie musisz mieć talentu plastycznego (tutaj również dam kilka wskazówek)
  • nie musisz uzupełniać BuJo codziennie → jeśli są dni, kiedy nic nie robisz i niczego nie planujesz to po prostu nie umieszczasz ich w dzienniku. W odróżnieniu od tradycyjnych kalendarzy i plannerów, nie grozi Ci inwazja pustych, smutnych, zbędnych i niezapisanych stron.

Czy to się sprawdzi? Czy to działa?
Podobno. Osobiście jeszcze nie przetestowałam. Chwilowo osiągnęłam level zakupienia kolejnego notesu (większość użytkowników poleca Leuchtturm1917 kropki i ten właśnie kupiłam), zestawu cienkopisów i karteczek post it. Dołączyłam również do grupy na FB, na której dziewczyny dzielą się pomysłami oraz wiedzą (Bullet Journal Polska). Nie słyszałam negatywnych opinii o BuJo. Przyznaję, że opcja jednego notesu do wszystkiego brzmi kusząco.

Nadal nie wiesz, jak zacząć
Proponuję dołączyć do grupy na FB, poszukać postów o BuJo na blogach oraz przejrzeć tablice na Pintereście. Pinterest to świetne źródło inspiracji do stworzenia oryginalnego, a przede wszystkim skutecznego Bullet Journal.

Co Ci da Bullet Journal
Bardzo wiele: 
  • Będziesz miała pełną kontrolę nad wyglądem i organizacją treści w swoim plannerze. 
  • Umieścisz w nim wszystkie informacje, które uznasz za stosowne, przeznaczając na to tyle miejsca, ile będziesz potrzebowała. 
  • Nie grozi Ci, że o czymś zapomnisz, czegoś nie zrobisz, gdzieś nie pójdziesz - wszystko masz w jednym miejscu, więc ryzyko zgubienia luźnej notatki zostaje niemal całkowicie zniwelowane. 
  • Możesz dowolnie ozdabiać i projektować kolejne strony. 
  • BuJo to również ćwiczenie wyobraźni, kaligrafii (!) i kreatywności. 
  • Niemniej jego największą zaletą ma być to, że od tego momentu stajesz się panią własnego losu, która trzyma rękę na pulsie, o wszystkim pamięta, wszystko notuje, kontroluje i - przede wszystkim - realizuje. 

Użytkowniczki BuJo jednoznacznie mówią, że zapisane w dzienniku plany udaje im się realizować niemal ze stuprocentową skutecznością. Brzmi nieźle, prawda?

Jeśli nadal nie jesteś przekonana, nie rób nic na siłę. Być może w Twoim przypadku działa coś innego. A może opcja zaplanowania samego planowania jest dla Ciebie odpychająca - wszak samo stworzenie BuJo zabiera trochę czasu i kosztuje nieco pracy. Ja postanowiłam zaryzykować. Będę informować na bieżąco, jak mi idzie.
Jakie metody organizacji działają w Twoim przypadku?

You Might Also Like

0 komentarze