... D8 FACTORY: Wywiad z Oliwią Kownacką

Wywiad z Oliwią Kownacką

10:28

Brak wystarczających chęci, brak pozytywnej motywacji, brak samodyscypliny i idące za tym rozczarowania spowodowały, że postanowiłam stworzyć nowy cykl. Będę publikować wywiady z osobami, które zainspirują Cię do zmian. Zaczynam z przytupem. Poznaj Oliwię.

Oliwia Kownacka, nowotwór

Blog Oliwii rzucił mi się w oczy już na samym początku jego istnienia. Nie odważyłam się skomentować, bo nie wiedziałam, co napisać. Traf chciał, że to Oliwia odwiedziła mnie. Sporo nad tym myślałam i podjęłam decyzję: poproszę Oliwię o krótką rozmowę. Zgodziła się. Efekty poniżej.

D8 FACTORY: Oliwia, najważniejsze: jak się czujesz? Nie mogłyśmy normalnie porozmawiać, między innymi przez Twoją wizytę w szpitalu. Wszystko w porządku?
OLIWIA: Aktualnie nie najlepiej :( Byłam w szpitalu z powodu bólu kości, które najprawdopodobniej są skutkiem ubocznym toksycznej chemii. Od poniedziałku zaczynam chemię, więc teraz muszę dużo odpoczywać, aby nabrać siły i dobrze ją znieść.

D8: Chciałabym Cię przedstawić, ale uważam, że sama zrobisz to najlepiej.  Jakbyś siebie opisała w 5 zdaniach?
O.: Nazywam się Oliwia Kownacka i chodzę do 3 klasy gimnazjum. Kilka miesięcy temu wykryto u mnie nowotwór złośliwy IV stopnia. Moim hobby jest blogowanie, gotowanie i czytanie książek, lubię też projektować ubrania. Moje największe marzenie może się niedługo spełnić dzięki fundacji – chcę dostać małego pieska bolończyka. Jestem wesołą i mega optymistyczną osobą, która nigdy się nie podda pierwszej lepszej chorobie!

D8: Czy ludzie pytają Cię o chorobę? W sensie: obcy ludzie, kierowani ciekawością, żalem?
O.: Tak, czasami piszą do mnie czytelnicy bloga. Jak się czuję? Pytają się jak zaczęła się choroba i czy mogą mi jakoś pomóc. Czasami również rodzice innych dzieci ze szpitala mnie „wypytują”, ale tak to raczej nie.  Ludzie za bardzo się boją. Boją się tego jak zareaguję. Czasami tylko się patrzą ze smutkiem w oczach.

D8: Wkurza Cię to czy ich rozumiesz?
O.: Rozumiem i wcale mi to nie przeszkadza. Myślę, że też bym się pytała i chciała jak najwięcej się dowiedzieć :) Sądzę, że to nic złego. Denerwuję mnie tylko jak ludzie (małe dzieci i dorośli) patrzą się gdy noszę maseczkę. Nie wiem dlaczego to dla nich takie dziwne i inne!

D8: Zapytam nieco przewrotnie: znasz jakieś popularne techniki motywacyjne?
O.: Ostatnio skończyłam czytać książkę „Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu” i z całego serca mogę ją polecić każdemu, kto ma kłopoty. Jest naprawdę świetna! Motywują mnie również różne obrazki. Przed chorobą często motywowałam się do diety i ćwiczeń różnego typu obrazkami z Tumblra :)

D8: Jak znajdujesz w sobie siłę i motywację?
O.: Wiem, że nie mogę myśleć o tym co złe, o chorobie i problemach dnia codziennego. Za każdym razem gdy to robię zaczynam płakać i łapię doła, a najgorsze jest to, że nawet nie mogę sobie zjeść wtedy czekolady, bo dieta mi zabrania :D Wiem, że muszę iść na następna chemię i nawet się temu nie sprzeciwiam. Stało się to dla mnie codziennością. Nie gniewam się na cały świat i nie obwiniam o to Boga, jak robi to wiele osób. Nie cierpię również, kiedy ktoś mówi:  „Dlaczego ja? Czemu znowu mi się to przytrafia?”.  Zawsze odpowiadam: „A dlaczego ktoś inny?”. Po prostu nowe doświadczenie, nowa przygoda, którą trzeba pokonać. Nie ma się co rozczulać, trzeba walczyć!

D8: Wydajesz się być bardzo silną osobą. Masz chwile słabości?
O.: Tak, ale tylko wtedy jak zaczynam myśleć o tym, co się dzieje. Myślę, że każdy takie miewa. Ale nie ma się co smucić. To nic nie da, można tylko popaść w depresję. Wiesz, że skutkiem ubocznym chorób nowotworowych jest depresja? Więc nie ma co się rozczulać :)

D8: Jak sobie radzisz z gorszymi chwilami?
O.: Najbardziej pomaga mi rodzina, dobra książka i blog. Często słucham muzyki lub rozmawiam ze znajomymi. I tak jak pisałam: szybko przestaję myśleć o tym co mnie „osłabiło”, zasmuciło.

D8: Jak wyglądało Twoje nastawienie do motywacji i realizacji celów przed chorobą?
O.: Miałam jakieś marzenia i plany, ale nie podchodziłam do nich tak poważnie jak teraz. Moim największym celem teraz jest zostać dietetyczką i dążę do tego. Przed chorobą nauka była dla mnie czymś, co po prostu jest i tyle. Byle by była czwórka. Teraz zrozumiałam, że to przyszłość jest ważna i teraz najważniejsza jest nauka, bo nigdy nie wiadomo co nas spotka. Także trzeba być zabezpieczonym i dążyć do wyznaczonych sobie celów z całych sił!

D8: Czy chciałabyś coś przekazać ludziom, którzy szukają motywacji do działania?
O.: Nie rozczulajcie się nad sobą! Zajmijcie się czymś i pamiętajcie, aby żyć pełnią życia, bo nigdy nie wiadomo co nas spotka! Mnie choroba dopadła w najlepszym dla mnie czasie tydzień przed planowaną od 2 lat wycieczką klasową, przed wyjazdem na całe wakacje do Wielkiej Brytanii i wiele innych... PAMIĘTAJCIE, ŻE MUSICIE ŻYĆ TAK, ABY PÓŹNIEJ NIE MIEĆ DO SIEBIE ŻALU!
POZDRAWIAM


You Might Also Like

5 komentarze

  1. Bardzo lubie Twojego bloga lecz dla mnie osoba z ktora dzisiaj przeprowadziłam wywiad jest bardzo sztuczna. Rozumiem ze motywacja motywacja ale... Zauwazylam ze Oliwia prawie pod kazdym czyimś postem reklamowym na grupkach na fb dla blogerow spamuje z "obs za obs i kom za kom". To moim zdaniem nie jest dobre. Pozatym ja rozumiem ze pisanie bloga jest dla niej odskocznia bo jest chora na poważna chorobę jednak ja zmagałam sie z białaczka i dalej sie zmagam lecz ani razu nie wspomniałam o tym na swoim blogu. Bo wzbudzanie poczucia litości w czytelniku to zaden sposob. A jak dla mnie to Oliwia wlasnie tak robi. Pozatym kiedys kulturalnie wyraziłam sie o niej w podobny sposob (nie hejtuje lecz krytykuje a to roznica) ale oczywiscie wolała usunąć mimo posłuchania konstruktywnej krytyki. A chyba KAZDY bloger powinien umieć przyjac krytyke - nawet jesli jest ona niesłuszna.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym zdaniu miało byc "przeprowadziłas" wiec wybacz za ewentualne poprawianie autokorekty.

      Usuń
  2. Bardzo dziekuje za przeprowadzenie ze mna wywiadu. Wyszlo świetnie!
    A co do komentarza u góry,to nie powiem,ale zrobilo mi sie smutno. Nie wiem jaki masz sposob na radzenie sobie z problemami,ale mi psycholog poradzil,abym zalozyla bloga i w nim opisywala co czuje. A co do reklamy na fb to zawsze pisze "Oddaje szczere komentarze" ,chce byc fer z moimi czytelnikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie powiedziałam a raczej nie napisalam ze założenie bloga jest zle, bardzo dobrze ze Ci to pomaga jednak szkoda ze w takich komentarzach no blogerze nie mozna dodawać screena bo nie jednokrotnie nawet u mnie pod spamowalas z tym co napisalam wyżej.

      Usuń
  3. Jak można chorobę nazwać przygodą? Błagam, Opamiętaj się Oliwio! Życzę Ci zdrówka.

    OdpowiedzUsuń