... D8 FACTORY: Jesteś super! Nie próbuj zaprzeczać!

Jesteś super! Nie próbuj zaprzeczać!

13:15

Niby wszystko z Tobą w porządku, ale nie czujesz się dobrze. Chciałabyś coś zmienić, ale nie wiesz co lub nie wiesz jak. Znam to. Myślisz o swoim wyglądzie i zdrowiu, więc mamy niezły początek. Podobno najtrudniejszy pierwszy krok. Chodź – zróbmy go razem.

każdy inny, wszyscy równi


Powiem to raz: jesteś super. Zapamiętaj! Jesteś wyjątkową, niepowtarzalną, jedyną w swoim rodzaju osobą. Nie ma takiej drugiej i nie jest to kwestia sekwencji DNA. Nigdy nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Nie ma żadnego powodu, żebyś czuła się gorsza, inna, mniej ważna. Twoje wątpliwości świadczą o dojrzałości i trosce o własne dobro. Nie pozwól, żeby namieszały Ci w głowie. Nie poniżaj sama siebie, ale kochaj z całych sił. Bo jak nie Ty to kto?

Pokochaj swoje ciało
Odważyłaś się kiedyś rozebrać do naga, stanąć przed lustrem i obiektywnie ocenić swoje ciało? Ja tak. To, co zobaczyłam, niekoniecznie mnie urzekło. Nie wiem, ile masz lat ani jaki jest Twój stan konta. Podejrzewam, że nie stać Cię na szereg operacji plastycznych. Dla mnie to też duży koszt, głównie psychiczny. Plastikowa doskonałość, nieodwracalna zmiana, pójście na łatwiznę i fakt, że żadną operacją genów nie oszukam to moje główne hamulce. Jest sposób, idealny w każdej dziedzinie życia: ciężka praca. Uwierz, że zmiany zaczynają się w Twojej głowie. Jeśli jasno określisz, czego chcesz, zdiagnozujesz swoje bolączki, będzie łatwiej znaleźć rozwiązanie. I nie musi być to od razu operacja. Wystarczy zmiana myślenia, inna dieta, trochę ćwiczeń, więcej dobroci dla samej siebie. Zapewne masz wiele barier, z brakiem czasu na czele. Przestań stawiać granice, których nie ma.

Kiedyś i dziś
Kiedyś kupowanie w SH było powodem do wstydu, dziś „vintage” stanowi kolejny trend. Kiedyś wyróżnianie się wyglądem, na przykład poprzez noszenie glanów, było traktowane jak rebelia, dzisiaj mało kto zwraca na to uwagę. Kiedyś tatuaże były znamionami przestępców, dziś stanowią rodzaj ozdoby, nakładanej w dowolnej ilości i kolorystyce, bez względu na płeć. Kiedyś podkreślanie strojem atutów kobiecości sprowadzało kobietę do poziomu dziwki, dzisiaj im bardziej kobieco tym lepiej. Żyjesz w czasach obalania tabu, piętnowania nietolerancji, celebrowania wolności światopoglądowej, wolności myśli, czynu i wypowiedzi, a nadal robisz wszystko, żeby być kopią. Fuck logic.

Złudna powierzchowność
Bycie „super” to stan umysłu. Nie chodzi o wygląd. Wydaje Ci się, że czujesz się lepiej w nowych Nike Air Max czy New Balance. Nie musisz walczyć o akceptację, nie wytykają Cię palcami, nie obgadują, nie odstajesz. Rzecz w tym, że nowa para butów nie jest tarczą na ludzką zawiść i obłudę. Jeśli będą chcieli, znajdą powód, żeby Ci dopiec. Zastanów się, czy bycie kopią to coś, co Cię uszczęśliwia i podkreśla Twoją wyjątkowość. Prawda jest taka, że jeśli masz osobowość, ludzie Cię zaakceptują bez względu na wygląd. Możesz nosić glany i podarte spodnie albo różowy kombinezon – nieważne. Osobowość się obroni. A jeśli mimo wszystko osoby, na których ci jakoś zależy, nie będą potrafiły Cię zrozumieć to nie są warte Twojego czasu, tak po prostu.

Trendy nie dla każdego
Podążanie za trendami może skończyć się głęboką depresją. W pewnym momencie okaże się, że ta tunika skutecznie poszerza Cię w biodrach, a leginsy podkreślają nieidealną budowę nóg. Diabeł tkwi w szczególe. Możesz dowolnie mieszać, zestawiać i kombinować, aż w końcu znajdziesz pasujące rozwiązanie. Nie wciskaj się na siłę w jeansy skinny, jeśli masz przez to stracić przytomność. Modelka na plakacie nosi rozmiar XS, a nie każdej z nas jest dane osiągnąć taki wynik. Moja wrodzona budowa ciała sprawia, że gdybym schudła do rozmiaru XS to otoczenie najpewniej uznałoby mnie za anorektyczkę. Nauczyłam się lubić moje L i jest ok. Wiem też, że bombki to fason, którego powinnam unikać, choć tak wiele dziewczyn wygląda w nich zniewalająco.

Porzućmy mentorski ton
Mogę szastać banałami na prawo i lewo, a i tak nic to nie zmieni. Spójrzmy prawdzie w oczy: czasami czujesz się jak gówno, dno i trzy metry mułu. Nie lubisz tego stanu i nie lubisz siebie. Mam tak samo jak Ty. Postanowiłam napisać ten post, żeby dać Ci do zrozumienia, że nie jesteś sama. Chcę, żebyś wiedziała, że nie masz racji, oceniając siebie tak surowo. Jeszcze wielokrotnie będę pisać o tym, że jesteś wyjątkową osobą o niezwykłych możliwościach. Twoja rola to w to uwierzyć – tylko tyle i aż tyle. Postaram się wesprzeć, dając narzędzia i opisując sposoby, które, odpowiednio zastosowane i dostosowane do Twoich potrzeb, mogą pomóc. W najbliższym czasie napiszę o zarządzaniu czasem, możliwości dorabiania pracą w domu oraz o tym, od czego można zacząć wprowadzanie zmian.

Nigdy nie byłam w sądzie
Nie chciałabym tam trafić. Nie miej pretensji, jeśli postanowisz skorzystać z moich rad i coś pójdzie nie tak. Pokazuję Ci wyniki moich obserwacji i poszukiwań. Część z nich wdrożyłam i w moim przypadku skutkują. Rób tylko to, z czym czujesz się dobrze. Jestem przekonana, że możemy odnieść sukces.

A Ty zawsze czujesz się dobrze sama ze sobą? Jak sobie radzisz z chwilami słabości?

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Bardzo przyjemny post, Ty też jesteś super! <|:^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :D Każda z nas jest super, na swój własny magiczny sposób :)

      Usuń